Facebook

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 kwietnia 2014

wykańczam

 Witajcie po raz drugi dziś.
Oczywiście, jak to przed świętami, trzeba pokończyć różne prace.
Najpierw pokażę Wam jedno z dzieł mojej mamy. Sukieneczka do chrztu


Robilam dziś serwetkę na szybko. Do koszyczka. Ok 20 cm średnicy.


Wykończyłam tez kolejną zamówioną sukienkę. Tym razem odrobinę większa, na ok roczną dziewczynkę.


Pozdrawiam Was i życzę dobrej nocy!!!

wtorek, 28 stycznia 2014

skończone prace

Witajcie kochani, dziś kilka zdjęć skończonych ostatnio prac. Najświeższa chyba to koronki do ręczników, które robiłam dla kuzynki męża w prezencie imieninowym. Proste, ale spodobał mi się ten wzór, no i dla faceta, to ciężko coś wybrać, bo kwiatki itp nie wchodzą w rachubę.



Skończyłam również (już ponad tydzień temu) dwie duże prace dla przyjaciół. 
Obrus-niespodziankę, ok 1,20x1,20m. 
Wykorzystałam nań 300 g kordonka Maxi Altun Balsac.


Oraz firanka, która była zamówiona. Tu na zdjęciu już u nich w kuchni.
wymiary to 70x200 cm. Też używałam Maxi, a zużyłam 4 motki, czyli 400g.


No i powoli zaczynam produkcję wielkanocną. Tutaj tylko kurka, którą robiłam na próbę, schemat z sieci.



Przypominam również o wymiance walentynkowej. Zapisy jeszcze trwają, zapraszam do zabawy!!

piątek, 29 marca 2013

serwetka do koszyczka

Mamcia wymarzyła sobie taką serwetkę do koszyczka - wypatrzoną w jakiejś gazetce. Warunkiem było, że ja robię, ale ona krochmali (nienawidzę tego robić). Wyszła bardzo ładna. Niewielka - średnica niecałe 40 cm. Najtrudniej było i zrobić, a tym bardziej wykrochmalić wachlarze, ale dałyśmy radę. Zatem chwalę się!



czwartek, 28 marca 2013

wtorek, 26 lutego 2013

idą chyba święta

Witajcie, kochani!!
Ostatnio się nie odzywałam, bo byłam w Katowicach. Wymyśliłam sobie kurs z bibliotekoznawstwa. Codziennie zastanawiałam się po co mi to. I jeszcze za to zapłaciłam kupę kasy. Omal nie umarłam tam z nudów. Omal, bo miałam ze sobą szydełko :)
Pani prowadząca dała mi poniekąd przyzwolenie na robienie na zajęciach, więc słuchałam wykładów i dziergałam. 
Powstało sporo kubraczków na jajka wielkanocne. Bo to chyba już czas na nie?





Robiłam też podkładki pod kubki, ale pokażę dopiero jak wykrochmalę, bo teraz to nie mają wyglądu.

A wczoraj i dzisiaj dziergałam pajacyka chłopięcego. Jestem z niego dumna. A jak Wam się podoba?


Pozdrawiam Was serdecznie. Byle do wiosny!!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Pracowity weekend

Witajcie!!
Na początek jajo, o którym już była mowa. Swoją drogą, ciekawa jestem, jak je Madzia wykończyła. Jakieś tasiemki, czy wstążeczki miały być :)


Poza tym popełniłam dzisiaj taką oo serwetkę. Niby że miała to być podkładka pod kubek, ale wyszła całkiem spora serwetunia. Nie jest jeszcze usztywniona, ale coś tam widać. Nie podbiła jednak mojego serca...


Wczorajszy dziś niemal cały spędziłam dłubiąc biżuty. Zrobiłam mnóstwo kolczyków, bransoletek, naszyjniczków... Takie wiosenne porządki w koralikach. Później zaczęłam się zastanawiać gdzie to przechować, w czym przenieść, składować... i tak powstało to:


Właściwie nawet nie umiem tego nazwać. Coś jakby sakiewka, ale dosyć sztywna, tak, że może też robić za pojemniczek.


Mam sporo takich strasznie starych włóczek, szorstkich, nie nadających się do wykorzystania przy kocykach, czy czymś takim, ale na pojemniczek jak najbardziej.


A tych biżutów, to zrobiłam naprawdę sporo...


Pełen garnek ;)


Dzisiaj popołudniu zrobiłam jeszcze malutkie balerinki...


Może na jakiś chrzest...? No nie mają jeszcze swojego przeznaczenia, ani odbiorcy...


Takie malutki są...


Teraz walczę z poduszką, ale chyba już dzisiaj nie dam rady jej skończyć. I tak prawie przyrosłam do szydełka. No ale co robić w taką pogodę?? Ewentualnie można by się schować pod kocem i przespać te dwa dni. Tylko szkoda czasu...


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

kwiecień plecień


Witajcie, dzisiaj chciałam się pochwalić prezentami:

najpierw wymianka od bermorci z forum kuferek




a teraz trochę z bliska...


Same wspaniałości, nieprawdaż??

I jeszcze prezent urodzinowy od Justi:


Przepiękny, co nie?? Eh, sama radość w ten weekend.

Cóż poza tym? Sprzątanie, sprzątanie. Zrobiłam mały remanent w pokoju - poprzestawiałam meble, pozakładałam półki na książki, trochę przejaśniało. Ale niestety ja do czyściochów nie należę, więc pewnie nie na długo tak jest...